Metamorfoza – fit 2 fat 2 fit

8 listopada 2011

Popatrzcie co ten Drew wyprawia!

Był wysportowanym trenerem fitness. Miał różnych klientów, często też takich z brzuszkiem, którzy powtarzali mu, że on nie rozumie jak im ciężko i jak to jest żyć z taką nadwagą.

Postanowił to sprawdzić. Przestał ćwiczyć. Przez pół roku przytył ponad 30 kilo.

Teraz zaczyna to zrzucać. Tydzień temu odstawił pączki, burgery, czy inne smakołyki.

Drew trafił ostatnio na jakiś polski portal i stąd go poznałem. Teraz przyglądam się jak mu idzie.

Świetny pomysł i wykonanie (Drew jest bardzo medialny ;-) . Co potwierdza jakieś 20 000 osób, które już śledzą jego poczynania.

Podobne wpisy

  • Patryk Rogowski

    Zgodzę się tylko z jednym, Drew jest bardzo medialny i na tym kończy się dobro jego pomysłu. Po pierwsze nikomu nic nie udowodni gdyż napłynie szereg zdań odnoszących się do jego wcześniejszej kondycji i wyglądu. Miał zbudowane już mięśnie, a ukrycie ich w warstwie tłuszczu nie sprawi, że z nikną, a sam Drew zrozumie jak to być otyłym oraz jak ciężko zrzucić te kilogramy i wyglądać jak on. Po za tym miał wcześniej wyrobiona kondycje i przystosowany do wysiłku organizm czego też całkowicie w takim czasie nie jest w stanie przekreślić. Można by wytknąć mu masę błędów w realizacji swojego planu ale najważniejszym jest to, że naraża swoje zdrowie dla samej medialności. To prawie jak ten japoński malarz, który żeby pokazać swój artyzm i zaistnieć skoczył z wieżowca (a w Japonii są dość wysokie) w prost na rozłożone na ulicy płótno. W kieszeni jego kurtki znaleziono testament gdzie przeznaczył pieniądze ze sprzedaży dzieła dla jego biednej rodziny wiążącej ledwo koniec z końcem. Dzieło się sprzedało za grube tysiące jak nie miliony (nie pamiętam). Był przez sekundę medialny. Metoda medialności Drew-a jest dość destrukcyjna. Może nie aż tak jak tego malarza ale ludziom z branży jak i otyłym mającym świadomość swojego problemu nic nie udowodni. Proste myślenie, proste działanie i jeszcze prostsze skutki, zmiany w organizmie.

  • http://iso50.pl Paweł Niewiadomski

    Zgadzam się z Tobą w części i miałem podobne myśli. Z tym, że myślę, że jemu nie chodzi o udowadnianie czegokolwiek. Zaczęło się prosto – chciał coś zrozumieć i poznać tą drugą stronę (otyłą). Teraz przy okazji okazało się, że może zmotywować parę osób do tego samego, co jest super.

    To co w siebie wpakował przez te 6 miesięcy jest straszne. Popsuł siebie świadomie ale może dzięki temu pomógł innym zrozumieć, że ich dieta to wielkie G i czas na zmiany?

    Nie chodziło mi o to, że tak każdy teraz powinien robić.

Previous post:

Next post: